Pokój zagadek dla klasy. Nauka, która nie kojarzy się ze szkołą.

Czteroosobowa grupa uczestników zastanawia się nad zagadką w escape roomie z nordyckimi dekoracjami i drewnianą skrzynią.

Zabraliście kiedyś klasę do muzeum i zobaczyliście, jak po dwudziestu minutach uwaga uczniów rozpływa się gdzieś między gablotami? Pokój zagadek działa odwrotnie. Tam nikt nie odpływa, bo od pierwszej minuty każdy ma coś do zrobienia, a zegar tyka wszystkim tak samo. Poniżej wyjaśniamy, czego uczniowie faktycznie uczą się w takiej godzinie, co na ten temat mówi podstawa programowa i jak sfinansować wyjście z programu miejskiego.

Od ucieczki do nauki

Pierwszy pokój zagadek powstał w 2007 roku w Japonii. Do Polski moda dotarła sześć lat później: w listopadzie 2013 roku we Wrocławiu otwarto pierwszy taki lokal w kraju. Przez kolejną dekadę zmieniła się nie tylko skala rynku, ale i sens samej rozrywki.

Na początku chodziło dokładnie o to, co sugerowała pierwotna nazwa. Trzeba było rozwiązać zagadki, żeby wydostać się z zamkniętego pomieszczenia, a towarzyszący temu zastrzyk adrenaliny stanowił całą istotę zabawy. Dziś ciężar przesunął się w stronę edukacji. Wygrywa nie ten, kto wyszedł, tylko ten, kto czegoś się nauczył i sprawdził się w zespole. Wraz z tą zmianą przyjęło się też polskie określenie: pokój zagadek zamiast pokoju ucieczki. W literaturze dydaktycznej funkcjonuje już osobne pojęcie edukacyjnego pokoju zagadek, czyli gry projektowanej od początku pod konkretne cele nauczania.

Co na to badacze

Sara Burchert z Uniwersytetu Warszawskiego w artykule „Uciekając od rutyny: model escape room jako innowacyjne narzędzie dydaktyczne w naukach społecznych”, opublikowanym w „Studiach Politologicznych”, wskazuje kilka podstaw teoretycznych tej formy nauczania. Należą do nich uczenie się oparte na grach, uczenie się osadzone w kontekście, wykorzystanie strefy najbliższego rozwoju oraz teoria autodeterminacji. Autorka zwraca też uwagę na multimodalność przekazu, uczenie się zespołowe i uczenie się przez doświadczenie.

Mówiąc prościej: mózg zapamiętuje lepiej to, co przeżył razem z innymi i pod presją czasu, niż to, co przeczytał w podręczniku. Pokój zagadek przestał więc być ucieczką z zamkniętego pokoju, a stał się ucieczką od rutynowych sposobów przekazywania wiedzy.

Ta forma trafiła również na uczelnie. Centrum Doskonalenia Dydaktycznego i Tutoringu Uniwersytetu Gdańskiego prowadzi dla wykładowców i doktorantów warsztat poświęcony projektowaniu edukacyjnych pokoi zagadek na zajęcia akademickie. Skoro sięgają po nią uniwersytety, trudno traktować ją wyłącznie jako weekendową rozrywkę.

Podstawa programowa mówi o tym wprost

Nie trzeba tu niczego naciągać. Wystarczy zajrzeć do podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum i technikum. Wśród celów kształcenia znalazły się między innymi:

  • doskonalenie umiejętności myślowo-językowych, takich jak czytanie ze zrozumieniem, formułowanie pytań i problemów, posługiwanie się kryteriami, uzasadnianie, wyjaśnianie, klasyfikowanie i wnioskowanie;
  • rozwijanie osobistych zainteresowań ucznia oraz integrowanie wiedzy przedmiotowej z różnych dyscyplin;
  • zdobywanie umiejętności formułowania samodzielnych i przemyślanych sądów oraz uzasadniania własnych i cudzych sądów;
  • łączenie zdolności krytycznego i logicznego myślenia z umiejętnościami wyobrażeniowo-twórczymi.

Trudno o lepszy opis tego, co dzieje się w głowach uczniów przez półtorej godziny gry.

A wszystko to w pokoju zagadek

Podstawa programowa idzie dalej i wymienia najważniejsze umiejętności rozwijane w liceum i technikum. Dobrze zaprojektowana gra zespołowa może wspierać realizację wielu z nich naraz:

  • myślenie — złożony proces umysłowy, polegający na tworzeniu nowych reprezentacji przez przekształcanie dostępnych informacji, obejmujący wnioskowanie, abstrahowanie, rozumowanie, wyobrażanie sobie, sądzenie, rozwiązywanie problemów i twórczość;
  • czytanie — umiejętność łącząca rozumienie sensów oraz znaczeń symbolicznych wypowiedzi;
  • kreatywne rozwiązywanie problemów z różnych dziedzin, ze świadomym wykorzystaniem metod i narzędzi wywodzących się z informatyki;
  • sprawne posługiwanie się nowoczesnymi technologiami informacyjno-komunikacyjnymi;
  • samodzielne docieranie do informacji, ich selekcja, synteza i wartościowanie oraz rzetelne korzystanie ze źródeł;
  • współpraca w grupie przy jednoczesnej zdolności do podejmowania działań indywidualnych.

Pokój zagadek nie zastąpi lekcji i nie taka jest jego rola. Uzupełnia natomiast szkolną metodykę o coś, czego trudno osiągnąć przy tablicy. O realną sytuację problemową, w której wiedza od razu do czegoś służy.

Ma to jeszcze jedną zaletę, czysto praktyczną. Uczniom nic z tego nie kojarzy się ze szkołą, więc przyswajanie idzie łatwiej. Wiedza zdobywana w grupie znajomych, pod przykrywką przygody, nie ma na sobie etykiety obowiązku.

Jak to wygląda u nas

W Kreatywnym Świecie widzimy to na co dzień, bo grupy szkolne stanowią u nas coraz większą część rezerwacji. Najmłodsi najchętniej wybierają pokój „Magiczny: Polska Szkoła Magii”, w którym drużyna przez 101 minut zdaje kolejne magiczne egzaminy, oraz „Twoja Bajka”. Oba pokoje działają zarówno przy wyjściach klasowych, jak i podczas wizyt rodzinnych, bo rodzice zwykle bawią się nie gorzej od dzieci.

Starsi uczniowie ruszają zwykle w stronę „Wikingów: Widma Ragnaröku” albo „Piratów: Złota Karaibów”. Tam wychodzi to, czego żaden sprawdzian nie zmierzy. Kto potrafi słuchać, kto przejmuje inicjatywę, kto pod presją czasu rozdziela zadania, a kto pierwszy zauważa, że zespół idzie w złą stronę. Nauczyciele często mówią nam po grze, że zobaczyli swoją klasę w zupełnie nowym układzie.

Przy planowaniu wyjścia przydadzą się konkrety:

  • Twoja Bajka: Upadek Fantazji – 80 minut, od 2 do 5 osób, klimat fantasy, najczęściej wybierany;
  • Magiczny: Polska Szkoła Magii – 101 minut, od 2 do 8 osób, klimat fantasy, najczęściej wybierany przez młodsze klasy;
  • Wikingowie: Widmo Ragnaröku – 80 minut, od 2 do 6 osób, scenariusz przygodowy oparty na mitologii nordyckiej;
  • Piraci: Złoto Karaibów – 80 minut, od 2 do 6 osób, poszukiwanie skarbu i seria pułapek.

Przy większej klasie dzielimy grupę i puszczamy zespoły równolegle do kilku pokoi, a potem zamieniamy je miejscami.

Ta sama mechanika sprawdza się zresztą w zespołach firmowych. Godzina wspólnego rozwiązywania zagadek pokazuje o współpracy więcej niż niejedno szkolenie.

Wyjście klasowe za miejskie pieniądze

Warszawa prowadzi od 2019 roku program „Klasa w Warszawie. Warszawa z klasą”, w ramach którego szkoły otrzymują środki na udział uczniów w wydarzeniach kulturalnych, naukowych i sportowych poza szkołą. Prezydent miasta zdecydował o kontynuacji projektu w 2026 roku. Skala jest spora: w 2025 roku z programu skorzystało ponad 230 tysięcy dzieci i młodzieży, a ponad 95 procent szkół oceniło go jako realne wsparcie dydaktyczne.

O przeznaczeniu środków decyduje dyrektor szkoły w porozumieniu z radą pedagogiczną, radą rodziców i wychowawcami. Warto o tym pamiętać, planując wyjście z wyprzedzeniem.

Zarezerwujcie termin dla swojej klasy

Jeśli planujecie wyjście w ramach programu „Klasa w Warszawie. Warszawa z klasą”, zaznaczcie to przy rezerwacji. Dla grup szkolnych i uczestników programów edukacyjnych, nie tylko warszawskich, mamy przygotowaną ofertę specjalną. Napiszcie lub zadzwońcie, a pomożemy dobrać pokój do wieku uczniów i liczebności klasy oraz ustalić grafik tak, by cała grupa zagrała tego samego dnia.

Pokój zagadek przeszedł drogę od zabawy w ucieczkę do narzędzia, po które sięgają szkoły i uczelnie. Uczy współpracy, czytania ze zrozumieniem i logicznego myślenia, czyli dokładnie tych umiejętności, które wymienia podstawa programowa. Robi to jednak w formie, której uczniowie nie odbierają jako lekcji. W Warszawie takie wyjście można dodatkowo sfinansować z programu miejskiego.

A jak to wyglądało u was? Jeśli byliście już z klasą albo z dzieckiem w pokoju zagadek, napiszcie w komentarzu, co zaskoczyło was najbardziej. Chętnie poznamy wasze obserwacje.

Na zdjęciu widać psa rasy border collie siedzącego na podłodze w ciepło oświetlonym pomieszczeniu w stylu rustykalnym. W tle znajduje się kamienna ściana, drewniany stół z ozdobnym wykończeniem oraz elementy dekoracyjne, takie jak czaszka zwierzęcia i poroże. Całość tworzy klimat tajemniczego pokoju zagadek, przypominającego wnętrze escape roomu.

Czy escape room jest bezpieczny?

Masz ochotę spróbować czegoś nowego, ale zastanawiasz się, czy escape room to bezpieczna rozrywka – zwłaszcza jeśli chcesz zabrać tam dzieci? W Kreatywnym Świecie przy ul. Bacha 2 w Warszawie bezpieczeństwo jest tak samo ważne jak dobra zabawa. Zajrzyj, by przekonać się, że emocje i bezpieczeństwo mogą iść w parze

Przeczytaj więcej »